.
2011-10-30 | 23:42:27
skomentuj (1)
Jesień zawitała już w pełni a wraz z nią czas na przemyślenia. Postanowiłem zmienić trochę swoje życie, ale dopiero od nowego roku. Teraz nie mam do tego głowy ani pieniędzy.
Postanowiłem, że przesiadam się na duże auta, po nowym roku zrobię prawo jazdy na naczepy, później świadectwo kwalifikacji na przewóz rzeczy i zacznę jeździć tirami. Poszukam pracy gdzieś w okolicach Hrubieszowa, albo przynajmniej w woj. lubelskim.
A co dalej? Nie mam pojęcia. Jak to powiedział mój kumpel, nic nie robię źle, poprostu mam pecha i jeszcze nie znalazłem osoby z którą pisane jest mi ułożyć sobie życie.
Wczoraj spotkałem się z kumpelą, z którą znam się od wielu lat, ale nie widzieliśmy się przez bardzo długi czas. Jak ją zobaczyłem to nie umiałem wypowiedzieć z siebie słowa, zamurowało mnie. Zmieniła się i to bardzo, oczywiście na plus, zapomnialem już jak bardzo jest ładna. I pomyśleć, że gdyby los nie rzucił nas na dwie różne strony świata, to może bylibyśmy od dawna razem...
Ale to i tak nie ma teraz znaczenia, bo ciągle mam w głowie Pat... Nie mogę przestać o niej myśleć, a świadomość, że nasz kontakt jest coraz słabszy poprostu mnie zabija.
Podejrzewam, że domyśliła się już, co do niej czuje i próbuje teraz ograniczyć kontakt ze mną do minimum. Sam jestem sobie winien, bo zakochałem się w przyjaciółce, zrobiłem coś czego nie powinienem był nigdy zrobić, ale stało się i już się to nie odstanie...
...bez odbioru...
Postanowiłem, że przesiadam się na duże auta, po nowym roku zrobię prawo jazdy na naczepy, później świadectwo kwalifikacji na przewóz rzeczy i zacznę jeździć tirami. Poszukam pracy gdzieś w okolicach Hrubieszowa, albo przynajmniej w woj. lubelskim.
A co dalej? Nie mam pojęcia. Jak to powiedział mój kumpel, nic nie robię źle, poprostu mam pecha i jeszcze nie znalazłem osoby z którą pisane jest mi ułożyć sobie życie.
Wczoraj spotkałem się z kumpelą, z którą znam się od wielu lat, ale nie widzieliśmy się przez bardzo długi czas. Jak ją zobaczyłem to nie umiałem wypowiedzieć z siebie słowa, zamurowało mnie. Zmieniła się i to bardzo, oczywiście na plus, zapomnialem już jak bardzo jest ładna. I pomyśleć, że gdyby los nie rzucił nas na dwie różne strony świata, to może bylibyśmy od dawna razem...
Ale to i tak nie ma teraz znaczenia, bo ciągle mam w głowie Pat... Nie mogę przestać o niej myśleć, a świadomość, że nasz kontakt jest coraz słabszy poprostu mnie zabija.
Podejrzewam, że domyśliła się już, co do niej czuje i próbuje teraz ograniczyć kontakt ze mną do minimum. Sam jestem sobie winien, bo zakochałem się w przyjaciółce, zrobiłem coś czego nie powinienem był nigdy zrobić, ale stało się i już się to nie odstanie...
...bez odbioru...
wtf?
2011-10-10 | 20:19:17
skomentuj (0)
Zle się dzieje, coraz gorzej. Najchętniej chciałbym stąd wyjechać, zaszyć się gdzieś, gdzie nikt mnie nie zna ani ja nie znam nikogo. Trochę to śmieszne, bo przecież cały czas gdzieś jeżdżę... Ale jednak potrzebuję jakiejś zmiany, jakiejś iskierki nadziei, że jeszcze kiedyś odnajdę sens i szczęście w życiu.
Zakochałem się po raz drugi w życiu ... po raz drugi beznadziejnie głupio.
powrót
archiwum z
- Październik - 2011
