ojjj zaległości....
2007-12-13 | 11:17:47
skomentuj (0)
Oj to juz prawie 3 miesiące od mojej ostatniej notki... troche sobie zaległości narobiłem ale postaram się w miare nadrobić ten czas... No to zacznę może od pracy... od października pracuje w Pizza Hut jako kucharz :) oj ja to mam fuksa do pracy :) najpierw udało mi się z Berkiem a teraz Pizza :) No więc październik był moim okresem próbnym miałem szkolenie itp nie powiem na początku nie było lekko. Jak skończyłem zmiane przed 2 to był juz sukces. Raz zdarzyło się że wyszedłem po 5 a zaczynałem prace o 17! No ale z każdą zmianą bylo coraz lepiej. Zdecydowałem się że zostane i podpisałem umowę na rok :) Za pierwszy miesiac dostałem całkiem sporą wypłatę co jeszcze bardziej mnie ucieszyło i dodatkowo co było dla mnie totalnym zaskoczeniem dostałem zaproszenie do wybranej restauracji AmRest-u na 50zł. Była to nagroda dla pracownika miesiąca! Poprostu byłem w szoku. W listopadzie praca szła mi juz bez problemow. Wpadłem w rytm pracy i było coraz lepiej. W sumie pracuje sie tak dobrze bo mamy świetną ekipe ludzie sa niesamowici! Bardzo mili sympatyczni i jeśli potrzebujesz pomocy to zawsze mozna na nich liczyc i to mi sie najbardziej podoba! Były również imprezy pracownicze :) A to kolerzanka kelnerka miała urodziny a to andrzejki... :) oj było miło :) a juz niedlugo pracownicza wigilia no i sylwester :D oj bedzie sie działo :) Zapomniałem jeszcze dodać że za listopad dostałem premię za zaangażowanie w prace :) Fajne jest to że ludzie doceniają to jak się pracuje i jak sie stara.
Pracuje też dalej w Berku. W październiku mieliśmy super imprezę w Poznaniu. Oj żeby same takie imprezy mi się trafiały... :) Następnego dni po tej imprezie miałem kolejną ale we Wrocławiu w Magnolii w sumie tylko siedzialem przez 3h i robiłem zwierzaki z balonikow :)
Przez listopad nie mialem żadnej imprezy ale na początku grudnia a dokładniej 6 byłem Mikolajem w Oriflame :) Fajne prezenty dostałem na mikołajki :D troche kosmetyków piechotą nie chodzi :D A już niedługo bo 15 grudnia jedziemy na impreze do Cichej Wody. Zobaczymy co tam będzie ciekawego :)
Dobra starczy o tej pracy :P
Może teraz troche o studiach... Nie powiem praca troche wpłynęla na moje wyniki w nauce ale jakoś szczególnie się tym nie przejmuje. Jak na razie wszystko zaliczam no oprócz fizjologii bo w następnym tyg mam calościówkę. Ale z pozostalych przedmiotów jestem do przodu. Także jakoś udaje mi się pogodzić pracę z nauką a ważne jest dla mnie to że jestem w stanie utrzymać się sam we Wrocławiu. Po 10 tygodniach nauki pokończyły mi sie praktycznie wszystkie przedmioty teoretyczne i teraz mam same sprawnościowe. Dobrze że udało mi się załatwić indywidualny tok studiowania (ITS). Bez tego byłoby nie wątpliwie ciężej. Ale tak sobie porozkładałem przedmioty że mogłem spokojnie na tygodniu pracować. Teraz to juz w ogóle jest luzik.
Dobra wystarczy na razie. Jak będe mięc jeszcze chwile czasu to napisze ciąg dalszy :)
Pracuje też dalej w Berku. W październiku mieliśmy super imprezę w Poznaniu. Oj żeby same takie imprezy mi się trafiały... :) Następnego dni po tej imprezie miałem kolejną ale we Wrocławiu w Magnolii w sumie tylko siedzialem przez 3h i robiłem zwierzaki z balonikow :)
Przez listopad nie mialem żadnej imprezy ale na początku grudnia a dokładniej 6 byłem Mikolajem w Oriflame :) Fajne prezenty dostałem na mikołajki :D troche kosmetyków piechotą nie chodzi :D A już niedługo bo 15 grudnia jedziemy na impreze do Cichej Wody. Zobaczymy co tam będzie ciekawego :)
Dobra starczy o tej pracy :P
Może teraz troche o studiach... Nie powiem praca troche wpłynęla na moje wyniki w nauce ale jakoś szczególnie się tym nie przejmuje. Jak na razie wszystko zaliczam no oprócz fizjologii bo w następnym tyg mam calościówkę. Ale z pozostalych przedmiotów jestem do przodu. Także jakoś udaje mi się pogodzić pracę z nauką a ważne jest dla mnie to że jestem w stanie utrzymać się sam we Wrocławiu. Po 10 tygodniach nauki pokończyły mi sie praktycznie wszystkie przedmioty teoretyczne i teraz mam same sprawnościowe. Dobrze że udało mi się załatwić indywidualny tok studiowania (ITS). Bez tego byłoby nie wątpliwie ciężej. Ale tak sobie porozkładałem przedmioty że mogłem spokojnie na tygodniu pracować. Teraz to juz w ogóle jest luzik.
Dobra wystarczy na razie. Jak będe mięc jeszcze chwile czasu to napisze ciąg dalszy :)
powrót
archiwum z
- Grudzień - 2007
