mblog.pl
Żyj jak chcesz i daj żyć innym...
wykrzycz TO !!!!!
2007-01-22 | 22:29:36
autor: 6vad6er6 | skomentuj (3)
Czemu ja nie moge się zakochać w kimś kto odwzajemni moje uczucia? Pewnie dlatego że takiej osoby nie ma i nie będzie... Wciąż jestem samotny i przez nikogo nie kochany ja już nie chce tak dłużej Życie jest zbyt piękne żeby przeżyć je samotnie to nie na tym polega no chyba że ja sie nie znam i tak właśnie ma wyglądać prawdziwe życie... jedna wielka udręka i męczarnia bez żadnej bliskiej osoby...

to nie jest fair

ile to jeszcze bedzie trwało?

kto mi odpowie?

ile???

ile jeszcze musze sie nacierpieć żeby spotkać włąśnie JĄ (zakładając że tak w ogóle istnieje na tym trudnym świecie)

chciałbym wykrzyczeć teraz jak bardzo mnie to boli

DLACZEGO JAAAAAA ?????
kocha mnie.... samotność
2007-01-16 | 22:21:43
autor: 6vad6er6 | skomentuj (2)
Chyba tytuł tej notki mówi sam za siebie. Chodzi tu głównie o Aśke. Kilka dni temu napisała mi że mnie przeprasza za wszystko że chciałaby sie ze mną spotkać chociaż to niemożliwe i że sie stęskniła za mną. Minęło raptem dwa tygodnie jak proponowałem jej żebyśmy się spotkali ale wtedy nie miała w ogóle ochoty ze mną rozmawiać. A tu proszę jaka odmiana ale co z tego skoro dalej jest jak jest. I jestem teraz w rozdarciu... od jakiegoś juz czasu w moim życiu pojawiła się pewna osba. Trenuje w tej samej grupie co ja. Ostatnio złapalismy jakis lepszy kontakt i teraz często ze sobą rozmawiamy co bardzo mnie cieszy bo dziewczyna mi się podoba. Tylko teraz co zrobić? Czekac wciaż na zmianę u Aśki czy zacząc się starać o coś nowego? Tylko że jakoś nigdy nie miałem szczęścia w swych podbojach więc czemu tym razem miałoby być inaczej? Nawet nie wiem czy ona nie ma chłopaka. W sumie to kto nie ryzykuje ten nie ma ale czy warto się tak błaźnic ciągle? I znów kolejne pytanie bez odpowiedzi... życie jest podłe.
Byc może jest to ostatni rok mojego biegania i w ogóle trenowania takiego jak do tej pory. Na razie to jeszcze nic pewnego muszę poczekać na to co powie lekarz ale jest dość duże prawdopodobieństwo że będzie to juz koniec. Nie będe pisac dlaczego i prosze nie pytajcie o to.
...bez odbioru...
Zmaiana wystroju bloga
2007-01-12 | 00:47:16
autor: 6vad6er6 | skomentuj (2)
W końcu znalazłem odpowiedni szablon dla mojego bloga. Wprawdzie nie jest to akurat ten jakiego szukałem ale ten też jest świetny. Mi przynajmniej się podoba i mam nadzieję ze i odwiedzającym moją stronkę przypadnie on do gustu :)
miłość przez Internet ???
2007-01-10 | 21:08:21
autor: 6vad6er6 | skomentuj (3)

Hmm... pewnie niektórzy pomyśleliby sobie że to jest chore i w ogóle niedorzeczne, ale na pewno są też tacy, których taka miłość utrzymuje przy życiu... Przyznam się szczerze że kiedys też miałem taką internetową dziewczynę... chyba tylko dlatego że nie mogliśmy sie spotkać w realu, bo ona mieszka w Holandii w Hadze i do Polski bardzo rzadko przyjeżdża. I muszę przyznać że taka zabawa (bo to było zabawą) dostarcza naprawdę wiele pozytywnej energii. Dla kogoś takiego jak ja co nie może sobie znaleźć dziewczyny w realu, taka internetowa dziewczyna może wiele zmienić i bardzo pomóc nawet jeśli to tylko zabawa... Ciekawe czy znajdę choć taką dziewczynę.... mam kogoś na myśli.... tak właśnie Ciebie Agnieszka ;) Pozdrawiam Cię serdecznie :)

święta, nowy rok...
2007-01-02 | 23:17:07
autor: 6vad6er6 | skomentuj (2)
W tym roku święta były jakieś takie jak nie święta. W sumie mi to nie przeszkadza bo jakoś nigdy nie przepadałem za świetami. Bo co to za swieta bez choinki... akurat tak wyszło że w domu nie może być choinki ze względu na chorobe ojca... ale to w sumie jeszcze lepiej bo nie bylo problemu z przystrajaniem. Wigilia jak to wigilia najdalem sie jak malo kiedy. Pojechalismy tez do babci do Ślipcza. Wybrałem sie na pasterkę ale do Mikołaja bo ustawiłem sie z Aśką. W końcu się spotkaliśmy... zamiast stać w kościele przeszliśmy się po Hrubieszowie i troche ze sobą pogadaliśmy. Nie widziałem jej przez ponad 4 miesiące a spotkaliśmy się jedynie na godzine... :( i jak sie okazało było to nasze jedyne spotkanie w tej przerwie świątecznej. Pierwszy dzień minął mi praktycznie na objadaniu się i nic poza tym. Drugiego dnia było już troche ciekawiej a szczególnie wieczorem. Ustawiłem sie ze starą dobrą znajomą na browarka :) no i tak sie schlaliśmy w 4 dupy że różne dziwne rzeczy sie działy :P znaczy mielismy kilka takich miłych zbliżeń ale oczywiście w granicach przyjaźni ;) No i tak minęły mi święta. A pozostałe dni przerwy praktycznie nic nie robiłem. Nie otworzyłem nawet żadnej książki bo jakoś w domu nie mam nastroju do nauki. Jeszcze jednego wieczoru powtórzyliśmy wypad z Pat i znowu sie nieźle uwaliłem :P co prawda już tak przyjemnie nie bylo jak pierwszym razem ale też bylo fajnie. A co do sylwestra... jedna wielka porażka. Nigdzie nie udało mi sie wkręcić na żadną impreze. No i siedziałem sobie w domu ale w sumie może to i lepiej...jeszcze przyjdzie czas na huczne zabawy. No i tak to nadszedł szybko dzień że trzeba wracać do Wrocławia i znowu zagłębić się w monotonii codziennego życia. Co do nowego roku to nie mam żadnych postanowień. Stary rok był na tyle udany że w zupełności mi wystarcza i już niczego więcej nie oczekuje. Co bedzie to bedzie. Czas pokaże...
...bez odbioru...